Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Czas ten może kojarzyć się z masą pysznego jedzenia i dodatkowymi kilogramami po. Czy są jakieś sposoby, które pozwolą na poradzenie sobie z tym? Czy można przy świątecznym stole odpuścić dietę? Czy to co i ile zjesz wpłynie na efekty wypracowane przed?
Spis treści:
- Przed świętami
- Skąd się biorą nadprogramowe kilogramy po świętach?
- Podejście do jedzenia w świeta
- Zdrowe Święta
- Jak jeść w Boże Narodzenie?
- Świąteczne tipy
- Mleko się wylało – co teraz?
Przed świętami
Zastanów się jak tak naprawdę wyglądała Twoja droga przed tym okresem. Jeżeli rozpoczęłaś/rozpocząłeś drogę ze zdrowym odżywaniem już jakiś czas temu, być może obawiasz się o swoje efekty.
Nadchodzi koniec grudnia i zaczynasz myśleć co zjeść, ile zjeść, co będzie lepszym wyborem. Nagle wszystkie Twoje myśli krążą w około jedzenia.
Warto więc odpowiedzieć sobie jednak na pytanie – czy każdego dnia i przy każdej okazji zastanawiasz się nad tym co ląduje na Twoim talerzu? Czy po wyjściu ze znajomymi budzisz się z dodatkowymi 10kg? Jeżeli na swoje efekty pracowałaś/pracowałeś sporo czasu, czy możliwe jest zrujnowanie tego wszystkiego w ciągu 3 dni świątecznych?
Aby waga łazienkowa pokazała 1kg więcej, podczas danego okresu, musielibyśmy spożyć około 7000kcal ponad zapotrzebowanie energetyczne. Jest to ilość dość duża, biorąc pod uwagę krótki czas przed jaki trwają święta.
Skąd się biorą nadprogramowe kilogramy po świętach?
Dodatkowe kilogramy, które utrzymują się przez dłuższy czas, zwykle nie są wynikiem samych świąt, a okresu które je poprzedza oraz czasu po nich. Podjadanie podczas przygotowań, częstsze okazje do spożycia słodkości, „zjedz bo się zmarnuje” po świętach i w końcu sylwester. To co się nazbierało to nie wynik jednego czy trzech dni, a całego miesiąca rozpusty, którego skutki widzimy pod koniec.
Jednak nie zawsze tak jest, więc skąd się biorą nadprogramowe kilogramy zaraz po świętach? Najczęściej nie jest to nagły wzrost tkanki tłuszczowej, ale wpływ innych czynników, które powodują różne fluktuacje. Co może się przekładać na uzyskany wynik?
- Spożycie większej ilości sodu,
- Treść jelitowa znajdująca się w przewodzie pokarmowym,
- Mniejsza ilość ruchu,
- Zatrzymanie wody w organizmie,
- Problem z defekacją, zaparcia,
- Zmiany hormonalne, cykl menstruacyjny,
- Mniejsza ilość snu,
- Spożycie mniejszej ilości wody.
Podejście do jedzenia w święta
Najczęściej problemem nie jest samo jedzenie, a podejście do niego. Jeżeli na co dzień trzymasz bardzo rygorystyczną dietę, pełną zakazów i ograniczeń – bardzo możliwe, że potrawy na świątecznym stole będą stanowiły pokusę albo nagrodę za trudny okres reżimu dietetycznego. Jeżeli pochłoną Cię świat „fit”, być może będziesz się obawiała/obawiał zjeść cokolwiek (w końcu ma cukier, nabiał, masło, dużo kcal).
Jak możesz zauważyć nie jest to „zdrowa relacja” i na pewno nie sprawia ona, że czas spędzony z najbliższymi jest spokojny i przyjemny. Co więcej zbyt duże ograniczenia na co dzień mogą powodować, że właśnie gdy nadarzy się okazja – „popuścimy” kajdany swoich założeń, spożywając wszystko bez żadnego umiaru.
Kolejna kwestia to obwinianie się i pokutowanie już po spożyciu zbyt dużej ilości jedzenia. Czasu nie cofniesz. Zwróć uwagę na to co doprowadziło do tego, że hamulce nie istniały? Co sprawiło, że doszło do utracenia kontroli? Zamiast obwiniać się, stosować diety bardzo niskokaloryczne, detoksy czy zwiększać swoją aktywność – wyciągnij wnioski i lekcje z tej sytuacji . „Nadrabianie” tego co się wydarzyło, po raz kolejny rozpocznie błędne koło z którego ciężko będzie wyjść.
Po okresie świąt wróć do swoich założeń i rób to co do tej pory!

Zdrowe Święta
Jak już wspominałam, żadne skrajności nie są zdrowe. Dla większości osób zrezygnowanie z restrykcji dietetycznych na trzy dni nie wyrządzi żadnej krzywdy, a nawet może dodać motywacji do dalszych działań i pozwoli „odpocząć” głowie.
Problemem podczas świąt nie jest samo jedzenie, a jego ilość jaka ląduje na talerzu.
Kłopot „pełnych brzuszków” podczas świąt zwykle wynika z sytuacji, gdy przestajemy słuchać samych siebie i tego co podpowiada nam organizm. Spożycie nadmiaru pożywienia nie tylko wpływa na to, że w danej chwili czujemy się ociężali, ale także szkodzi pracy przewodu pokarmowego; sprawia, że mamy gorsze samopoczucie; może powodować złą relację z jedzeniem .
Na świątecznym stole znajduje się wiele smakowitych potraw. W tym wypadku warto spróbować wszystkiego (jeżeli mamy na to ochotę), jednak uwzględniając mniejsze porcje. Nakładając na talerz pierogi, nie sugeruj się tym jak zwykle jadasz i miej na uwadze, że za pewne zjesz jeszcze coś innego.
Sama kaloryczność potraw wigilijnych wcale nie jest tak duża jak mogłaby się wydawać, dlatego nie rodzaj posiłku stanowi tu problem, a nadmiar który niejednokrotnie wpychamy w siebie.

Jak jeść w Boże Narodzenie?
Myślę, że tutaj warto mieć na uwadze, że jedzenie ze stołu samo nie ucieknie, a co za tym idzie – nie musimy zjadać wszystkiego na raz. Warto nauczyć się słuchać swojego organizmu i kierować się uczuciem głodu oraz sytości.
To samo tyczy się ilości pożywienia. Stawianie początkowo na małe porcje i ewentualną dokładkę (w razie gdyby ilość była za mała), będzie najbardziej optymalna opcją.
Kolejną kwestią jest powolne, uważne spożywanie pokarmów. Ponieważ stół świąteczny zwykle ofiaruje dość szeroką gamę dań – ciężej jest nam się powstrzymać. Różnorodność w kontekście tekstury, smaku, zapachu stymuluje nas do zwiększonego łaknienia. Nie musisz jednak jeść wszystkiego. Biorąc pod uwagę ilość, która zostaje przygotowana – spokojnie nawet kolejnego dnia załapiesz się na kawałek ciasta.

Świąteczne tipy
Praktyczne podejście do tematu zawsze działa najwięcej, dlatego sprawdźmy co możemy zrobić podczas świąt, aby uniknąć skutków ubocznych.

1. Próbuj, testuj, ale nakładaj małe porcje
Każdy z nas za pewne ma swoje ulubione dania świąteczne. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zjeść je bez wyrzutów sumienia. Jednak jeżeli chcesz wypróbować wiele dań – postaw na mniejsze porcje.
Pamiętaj, że pierwszy kawałek smakuje dokładnie tak samo jak piąty. Dodatkowo warto mieć na uwadze, że same święta trwają kilka dni i nie musimy wszystkiego zjeść już pierwszego.
Zachowaj umiar i wszystko będzie w porządku.
2. Jedz to co lubisz
Jeżeli nie chcesz próbować wszystkiego – nie musisz. Wiem, że tradycyjnie mówi się o 12 daniach i przecież trzeba je spróbować.
Tutaj jest klucz – nic nie trzeba.
Nie masz na coś ochoty? Nie jedz.
Postaw na to co lubisz i zjedzenie czego będzie dla Ciebie przyjemnością.


3. Bądź asertywna/asertywny
Innymi słowy – naucz się odmawiać!
Myślę, że dla wielu jest to najtrudniejszy aspekt świąt. Odmawianie i stawianie granic nie jest czymś, czego uczą nas od najmłodszych lat.
Skoro babcia proponuje, a przy tym „mojego ciasta nie zjesz?” „ja specjalnie dla Ciebie zrobiłam, nałóż drugi kawałek” – rozumiem, że może to stanowić problem.
Odmawiając nie chodzi o to, żeby sprawić komuś przykrość, a zatroszczyć się od siebie. Podziękuj grzecznie za dokładkę, powiedz, że jesteś najedzona/najedzony i być może później/jutro spróbujesz jeżeli będziesz miała/miał ochotę.
4. Jedz regularnie
Tyczy się to zarówno godzin w jakich jesz, jak i przerw pomiędzy posiłkami. Pamiętaj, że święta nie są jednym posiłkiem, który zaczynasz rano, a kończysz wraz z pójściem spać.
To, że jedzenie leży na stole, a Tobie w sumie troszkę się nudzi – nie oznacza, że musisz je jeść.
Warto trzymać się swojej dotychczasowej rutyny i zachować liczbę posiłków i/lub zwiększyć ją, ale z zachowaniem przerw pomiędzy pomiędzy.


5. Nawadniaj się – pij wodę
Napoje gazowane, soki czy gotowe kompoty mają zwykle dużo cukru. To co przemawia również na ich niekorzyść to ilość jaką potrafimy ich wypić.
Do picia podczas świętowania wybierz wodę, herbaty czy kompot domowej roboty. Z całą pewnością przyswoisz mniej kcal i wpłynie to pozytywnie na Twoje trawienie.
Uwaga – pamiętaj, że alkohol nie dość, że jest „trucizną” to także dostarcza sporo energii!
6. Zrezygnuj z kupnych słodyczy
Jeżeli lubisz słodkości, skup się na tym czego na co dzień nie masz. Zjedz kawałek ciasta u babci, czy pierniczki przygotowane w domu.
Cukierki, wafelki, czekoladki i inne kupne słodycze to rzeczy do których masz dostęp przez cały rok.
Pamiętaj też, że warto porcję „słodkości” przełożyć na talerz. Podjadanie prosto ze słoika może sprawić, że stracisz kontrolę nad tym ile już spożyłaś/spożyłeś.


7. Nie bądź leniem
Wiem, że w święta rzadko myślimy o tym żeby się poruszać. Na pewno nie zachęcam do jeżdżenia na siłownie i robienia ciężkich treningów.
Warto jednak zadbać o ten aspekt w gronie rodziny. Zabierz najbliższych na spacer, pogracie w coś wspólnie.
Brak ruchu nie tylko wpływa na to, że coraz mniej nam się chce, ale także na to jak pracuje nasz przewód pokarmowy. Może to właśnie Ty zapoczątkujesz nową, spacerową tradycję?
Mleko się wylało – co teraz?
Po pierwsze musimy zaakceptować, że dana sytuacja się wydarzyła. Ważne, aby po świętach nie karać się, nie odczuwać negatywnych emocji i wyrzutów sumienia.
Okres ten należy odkreślić grubą kreską i iść dalej. Wracamy więc do nawyków żywieniowych, które mieliśmy wcześniej oraz aktywności fizycznej.
Nie szukamy dróg na skróty, detoksów, czy innych dziwnych rzeczy, które mają nam zapewnić, że to co się wydarzyło będzie bez znaczenia. Było i minęło. Dzisiaj jest dziś i na tym się skupmy. Radykalne podejście do tego okresu nie jest dobre i zdrowe dla naszego organizmu i głowy.
Po świętach warto szczególnie zatroszczyć się układ pokarmowy. Przeciążenie świątecznym jedzeniem może znacznie wpłynąć na jego pracę, niestety w sposób negatywny. Warto na kilka dni jeść bardziej lekkostrawnie, zadbać o nawodnienie i odpowiednią ilość aktywności w ciągu dnia.
Dieta deficyt redukcja
-
Pasta kanapkowa z tuńczyka – przepis na pyszne śniadanie
Pasta kanapkowa z tuńczyka, to świetny przepis na zdrowe i pożywne śniadanie. Wystarczy, że dodasz porcję warzyw i możesz zaczynać dzień!
-
Oszczędzanie w kuchni – nie marnuj i wydawaj mniej na jedzenie!
Oszczędzanie wiąże się nierozerwalnie z wydawaniem mniej na jedzenie i nie marnowaniem żywności w kuchni. W Polsce rocznie do kosza ląduje około 5 ton żywności. Jest to mniej więcej 50 zł miesięcznie, które lądują w koszu na śmieci w domu każdego z nas. Jest kilka sposobów, aby te pieniądze zamiast do kosza, zostawały w Twoim…
-
IBS – Zespół Jelita drażliwego – styl życia
Styl życia to kolejny ważny element, biorąc pod uwagę leczenie IBS (IBS – z ang. Irritable Bowel Syndrome). Sen, aktywność fizyczna czy stan psychiczny są tak samo istotne jak leczenie farmakologiczne i żywieniowe. Aby osiągnąć pożądane efekty (w postaci ustąpienia objawów), starajmy się podchodzić do leczenia całościowo. W dzisiejszym wpisie postaram się przybliżyć Ci te…
Sprawdź inne treści z zakresu zdrowia – kliknij tutaj – oraz polecane przepisy – kliknij tutaj
-
Pierwotna cena wynosiła: 1197,00 zł.1077,00 złAktualna cena wynosi: 1077,00 zł.
3 miesiące współpracy online PROMOCJA
-
Pierwotna cena wynosiła: 1497,00 zł.1300,00 złAktualna cena wynosi: 1300,00 zł.
3 miesiące współpracy online rozmaitości PROMOCJA
-
239,00 zł
Konsultacja dietetyczna
Sprawdź inne treści z zakresu zdrowia – kliknij tutaj – oraz polecane przepisy – kliknij tutaj




